czwartek, 18 lutego 2016

Najdroższy ziemniak świata!

Ostatnimi czasy w internecie furorę robi zdjęcie najsłynniejszego obecnie ziemniaka na świecie. Trudno w to uwierzyć, ale poniższy obraz jest jedną z najdroższych fotografii w historii. Pewien anonimowy kupiec zapłacił za dzieło bagatela... milion euro!


fot. Kevin Abosch

Przyznam się szczerze, że nie ogarniam sztuki współczesnej. Kwoty za dzieła współczesnych malarzy, artystów są dla mnie zupełnie absurdalne. Przykładem może być właśnie sfotografowany ziemniak. Parafrazując Benedykta Chmielowskiego - "Ziemniak jaki jest, każdy widzi". Obraz ten przyciąga uwagę swą kompozycją, wykadrowaniem, oświetleniem, jednak zdecydowanie nie powinien być wart takich pieniędzy. Skoro jednak tak się stało, to przyjrzyjmy się bliżej historii tego zdjęcia.

Kevin Abosch jest obecnie zaliczany do najpopularniejszych fotografów świata. Specjalizuje się on w fotografii znanych osobistości czy też obrzydliwie bogatych. Dzięki własnemu, indywidualnemu stylowi stał się on uznaną marką na rynku. Zamówienie u niego portretu to koszt rzędu od 150 do 500 tysięcy dolarów. Potrafi wykonać zdjęcia zaledwie w kilka sekund. W wolnej chwili uwiecznia on na swych zdjęciach także ziemniaki. Fotograf darzy pewną sympatią kartofle, albowiem porównuje je do ludzi i twierdzi przy tym, że każdy z nich jest inny. W swej karierze wykonał już wiele porterów tych warzyw, a ten powyższy jest jednym z jego ulubionych. 

Portret "Potato #345 (2010)" wisiał w jego pracowni artystycznej, gdzie został zauważony przez bogatego europejskiego biznesmena. W artykule gazety „Sunday Times” znalazła się wypowiedź towarzysza nabywcy, który był naocznym świadkiem kupna zdjęcia:

Wypiliśmy po dwa kieliszki wina, kiedy on nagle powiedział, że bardzo podoba mu się ten obraz. Poprawiłem go, że to jest przecież zdjęcie. A on odparł, że musi je kupić. 
Choć wyznaczona zaporowa cena miliona euro nie podlegała negocjacji i wydawała się być odstraszająca poszczególnych klientów, to jednak wspomniany biznesmen po dwóch tygodniach ją zaakceptował. W wyniku tego portret ziemniaka o wymiarach 162 na 162 cm stał się jednym z najbogatszych w historii, a przy tym jednym z najbardziej kontrowersyjnych. 

A czy Waszym zdaniem jest sens płacenia ogromnych pieniędzy za dzieła sławnych osób? 

Źródła:
http://www.radiozet.pl/Rozrywka/O-tym-sie-mowi/Zdjecie-ziemniaka-sprzedane-za-milion-dolarow-00017790
http://kopalniawiedzy.pl/ziemniak-kartofel-zdjecie-portret-Kevin-Abosch,23902




środa, 23 grudnia 2015

USS Enterprise - 1942

Dziś przedstawiam historię jednego z najbardziej znanych zdjęć związanych z wojennymi działaniami na Pacyfiku w czasie II wojny światowej. 


fot. Marion Riley




















W II połowie 1942 roku Stany Zjednoczone zaczęły przejmować inicjatywę na Pacyfiku w wojnie z Cesarstwem Japonii. Jednym z punktów zwrotnych na arenie wojennej były walki o Wyspy Salomona, a zwłaszcza Guadalcanal. Są to działania znane szerszej publiczności choćby z filmu Cienka Czerwona Linia oraz serialu HBO Pacyfik. Ponieważ Guadalcanal miał niezwykle strategiczne znaczenie w regionie, obie strony zdecydowały się walczyć za wszelką cenę o jego utrzymanie. 

24 sierpnia miała miejsce bitwa lotniczo-morska koło wschodnich Wysp Salomona. Zadaniem japońskiej floty było zniszczenie amerykańskich sił inwazyjnych. Z racji sporej odległości między przeciwnikami kluczową rolę w bitwie odegrały lotniskowce ze swoimi samolotami pokładowymi. Bitwa zakończyła się porażką Japonii, która straciła w niej lekki lotniskowiec oraz kilka jednostek nawodnych. Lotnikom z Azji udało się uszkodzić lotniskowiec  USS "Enterprise". To właśnie na nim rozegrały się wydarzenia istotne z punktu widzenia powyższej fotografii.

Chaotyczna obrona przeciwlotnicza Amerykanów sprawiła, że kilku japońskim samolotom udało się przebić nad lotniskowce. Jeden z nich zrzucił bomby na Enterprise uszkadzając pokład, hangar lotniczy i powodując śmierć 74 osób. W momencie eksplozji trzeciej bomby fotoreporterowi obecnemu na pokładzie udało się utrwalić jej obraz. 

Przez wiele lat uważano, że autorem tej fotografii jest Robert Frederick Read, który w momencie eksplozji zginął wraz z wieloma marynarzami na pokładzie Enterprise. W związku z tym utrwalono mit, iż jest to ostatni moment, jaki miał on przed swymi oczami. Dopiero po pewnym czasie wyszło na jaw, że w rzeczywistości autorem jest Marion Riley. W chwili ataku na lotniskowiec na jego pokładzie znajdowało się czterech reporterów, każdy w innym miejscu. Read umiejscowił się na pokładzie startowym, skąd wykonał fotografię pierwszego ataku, a Marion Riley znajdował się powyżej poziomu pokładu. W chwili wybuchu trzeciej bomby Read mógł już nie żyć lub był śmiertelnie ranny, albowiem druga eksplozja miała miejsce nieopodal niego. 

W rzeczywistości prezentowane zdjęcie nie jest typową fotografią, lecz jest to klatka z kadru filmu pochodzącego z kamery Rileya. Jej operator był przekonany, że jego materiał nie zachował się, albowiem kamera uległa zniszczeniu. Na szczęście materiał filmowy ocalał, a część z klatek została opublikowana przez czasopismo Life. Niemniej jednak obraz prezentowany w formie fotografii ukazuje niezwykły dynamizm w czasie walki oraz odwagę reportera. 

Ocalały film Rileya można zobaczyć pod tym linkiem, moment eksplozji 3:05. 



Źródła:
https://navy.togetherweserved.com/usn/servlet/tws.webapp.WebApp?cmd=ShadowBoxProfile&type=Person&ID=571423
http://worldwar2database.com/gallery/wwii1042
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_ko%C5%82o_wschodnich_Wysp_Salomona





czwartek, 29 października 2015

Sarajewo 1995

Sarajewo to miasto, które na trwałe zapisało się w annałach historii. Wiele osób do dziś zadaje sobie pytanie, jak to było możliwe, że tak tragiczne wydarzenia miały miejsce zaledwie kilkaset kilometrów od wielu europejskich stolic. Oblężenie tego miasta zostało udokumentowane na wiele sposobów, a jednym z jego symboli jest zdjęcie wykonane przez Piotra Andrewsa. 


fot. Piotr Andrews \ Reuters

Tocząca się w latach 1992-1995 wojna domowa w Bośni i Hercegowinie to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w powojennej historii Europy. 5 kwietnia 1992 roku rozpoczęło się oblężenie Sarajewa i dzień ten obecnie jest uważany za początek wojny na Bałkanach, w której to śmierć poniosło ponad 100 tysięcy ludzi. Oblężenie Sarajewa uznane zostało za najdłuższe i najbardziej krwawe tego typu wydarzenie na naszym kontynencie po II wojnie światowej. Trwało ono od 5 kwietnia 1992 roku do 29 lutego 1996 roku. W tym okresie w jego wyniku śmierć poniosło ponad 10 tysięcy osób, w tym ponad 1.5 tysiąca dzieci. Rannych zostało z kolei blisko 56 tysięcy osób. Według raportów na miasto dziennie spadało ponad 300 pocisków. W rekordowym dniu było ono ostrzeliwane aż 3777 razy. 

Na początku walk Serbowie próbowali szturmem zdobyć miasto bronione przez słabo uzbrojone siły bośniackie. Gdy kolejne szturmy nie przyniosły powodzenia, postanowili rozpocząć systematyczne oblężenie miasta. Sarajewo zostało odcięte od dostaw wody i żywności. Mieszkańcom przyszło walczyć o przetrwanie każdego dnia. Ogromnym zagrożeniem stali się snajperzy. Nie bez powodu główna droga miejska nazwana została Aleją Snajperów. Tylko tutaj w czasie oblężenia zabitych zostało 225 osób, w tym 60 dzieci. 

Powolna pomoc ze strony ONZ, a także późniejsze naloty NATO sprawiły, że oblężenie znacząco osłabło. 28 sierpnia 1995 roku już od kilku tygodni w mieście panował spokój. Ludzie byli pełni nadziei, że najgorsze mają już a sobą i nie grozi im żadne niebezpieczeństwo. Tymczasem tego dnia dokonała się ostatnia masakra na jego mieszkańcach. Piotr Andrews wraz ze swym znajomym Danilo Kristanowicem, wybrali się na kawę do centrum Sarajewa w pobliże Alei Snajperów. Nieopodal nich doszło do wybuchu pocisku 120 mm. Tak oto relacjonował wydarzenia sam fotograf: 

Dobiegliśmy i zobaczyłem sceny, których nie chcę więcej oglądać w moim życiu.
Ludzie bez nóg leżący na ulicy, przewieszony przez barierkę młody człowiek z gigantyczną dziurą w plecach, starszy mężczyzna stojący, jakby skamieniały, ludzie biegający i krzyczący.
                                                     http://piotrandrews.natemat.pl/131649,ostatnia-masakra-w-sarajewie

Siła rażenia pocisku była ogromna. W wyniku eksplozji śmierć poniosło blisko 40 osób, a ponad 180 zostało rannych. Wydarzenie to przeszło do historii jako druga masakra na Markale. Uderzające na tej fotografii jest oblicze starszego mężczyzny, który wygląda, jakby pod wpływem szoku nie zdawał sobie sprawy z całej sytuacji. W jego tle znajduje się przewieszone ciało siedemnastoletniego Adnana Ibrahimagicia. Wielka dziura w jego ciele nadaje jeszcze większej grozy i dramaturgii całej sytuacji. 

Andrews wraz ze znajomym szybko rzucili się na pomoc rannym, zawożąc kilka osób do pobliskiego szpitala. Jeszcze tego samego dnia przedstawiciele amerykańskich władz zwrócili się do fotografa o udostępnienie zdjęć. Przyczyniły się one w dużej mierze do wznowienia nalotów NATO na pozycje serbskie oraz zakończenia oblężenia. 

Sam Andrews nominowany za zdjęcia do nagrody Pulitzera stwierdził, że była to jedna z najbardziej przerażających i ciężkich chwil w jego życiu. 

Na poniższym, filmie można zobaczyć znacznie więcej scen z tego tragicznego dnia:

Źródła:
http://piotrandrews.natemat.pl/131649,ostatnia-masakra-w-sarajewie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obl%C4%99%C5%BCenie_Sarajewa