sobota, 29 października 2016

Tereska - piekło wojny w oczach dziecka

Zazwyczaj działania wojenne oparte są na statystykach, ile osób zginęło, zostało rannych. Tymczasem od lat poważnym problemem jest oddziaływanie takich wydarzeń na ludzką psychikę. Tyczy się to szczególnie dzieci. Przykładem tego może być portret dziewczynki o imieniu Teresa, który został wykonany w 1948 roku.


fot. David Seymour

Polska jak i wschodnia część Europy niezwykle ucierpiały w wyniku działań wojennych. Miliony osób zginęło, dziesiątki zostały rannych, a ogromna ilość ludności doświadczyła traumy. Na naszych ziemiach po 1945 roku znalazły się dziesiątki tysięcy sierot, które nie miały nie tylko żadnego z rodziców, lecz też członków rodziny. Polskie sierocińce i ośrodki wychowawcze zapełniły się dziećmi w różnym wieku. Część z nich znajdowano na ulicach, w obozach. Wiele z nich zarówno pod względem intelektualnym jak i fizycznym znacząco różniło się od rówieśników. 

Niedługo po wojnie znany fotograf, David Seymour rozpoczął swą podróż po Europie Wschodniej. Ten urodzony w rodzinie polskich Żydów mężczyzna pracujący dla UNESCO, postawił sobie za cel dokumentowanie wpływu wojny na dziecięcą psychikę. W 1948 roku trafił do ośrodka dla dzieci w Warszawie. Było to specjalne miejsce, w jakim ulokowano dzieci pochodzące z obozów koncentracyjnych. Zadaniem dziewczynki o imieniu Teresa było narysowanie na tablicy tego, co kojarzy jej się ze słowem "dom". 

Kilkuletnia dziewczynka wychowała się w obozie koncentracyjnym i cudem przeżyła do momentu wyzwolenia. Mimo upływu 3 lat nadal widać, jak wielkie zniszczenia w jej głowie zostały dokonane przez wojnę. Uderza nie tylko chaotyczny rysunek czegoś, co ma przedstawiać dom, lecz sam wyraz twarzy Tereski. Lęk miesza się tutaj ze złością, zagubieniem. Jej oczy wyglądają niczym ze zdjęć wielu żołnierzy, którzy również przeżyli wojenną traumę. Na pewno nie są to oczy małej dziewczynki. Dodatkowo widać przemiany fizyczne, które ją dotknęły w czasie wojny. 

Źródła:
http://rarehistoricalphotos.com/girl-concentration-camp-disturbed-children-1948/
http://www.swiatobrazu.pl/100-najwazniejszych-zdjec-swiata-david-chim-seymour-mala-tereska-z-polski-21084.html

czwartek, 27 października 2016

Erika Szeles - symbol Rewolucji Węgierskiej

Lata powojenne to niezwykle trudny okres dla środkowej oraz wschodniej części Europy. Znalezienie się za Żelazną Kurtyną oznaczało dla Polski oraz wielu innych krajów i republik podporządkowanie się władzy sowieckiej. Jednak na przestrzeni kilkudziesięciu lat dochodziło do wielu mniej lub bardziej znanych protestów i powstań społecznych, a jednym z najbardziej krwawych i dramatycznych była Rewolucja Węgierska.


fot. Vagn Hansen 


Węgierska Republika Ludowa przez pierwsze lata po II wojnie światowej nie należała do przyjaznych dla społeczeństwa miejsc. Zapaść ekonomiczna, zubożenie ludności, katastrofalny proces kolektywizacji, niski poziom edukacji oraz działania polityczne sprawiły, że w ludności węgierskiej narastało niezadowolenie oraz agresja wobec komunistycznej władzy. Kilkukrotnie mniejsze Węgry miały trzykrotnie więcej więźniów politycznych niż Polska! Wszystko to z czasem zmierzało do nieuchronnej rewolucji.

Wiele osób widziało szansę na zmiany po śmierci Stalina. To wtedy nastąpiła odwilż, gdzie nawet w samej partii wiele osób postulowało za ruchami reformatorskimi. To oraz rządy Mátyása Rákosiego, będącego sekretarzem generalnym, przyczyniło się do wybuchu powstania. 23 października 1956 roku studenci dostali od władzy pozwolenia na manifestację popierającą poznańskich robotników. Szybko przerodziła się ona jednak w wielki zryw narodowy, a setki tysięcy ludzi w Budapeszcie dało wyraz swemu niezadowoleniu. Udało im się uzyskać nominację na premiera dla Imre Nagya, który zapowiedział rozwiązanie tajnej policji, wycofanie się z Układu Warszawskiego oraz przywrócenie wolnych wyborów.

Dla Sowietów było to za dużo, w związku z czym rozpoczęli oni interwencję militarną. Mimo wkroczenia wojsk radzieckich do stolicy, powstańcy nie dają za wygraną i wraz z rządem uzyskują wycofanie się żołnierzy z miasta. Nowy rząd prosi o pomoc ONZ, negocjując jednocześnie z ZSRR. Niestety Sowieci w tym samym czasie szykują znacznie większą interwencję militarną. 4 listopada ponad 58 tysięcy radzieckich żołnierzy, wspartych bronią pancerną i lotnictwem naciera na Budapeszt. Kierownictwo partii specjalnie wysłało wiele oddziałów z Dalekiego Wschodu, które nie miały nawet pojęcia, czym są Węgry. Wmówiono im, że walczą z faszystami. Rezultat tych walk mógł być tylko jeden. Mimo bohaterskiego oporu słabo uzbrojonych powstańców najważniejsze rejony stolicy upadły już tego samego dnia. Ostatnie walki ustały 10 listopada. Zginęło ponad 2.5 tysiąca powstańców oraz duża grupa ludności cywilnej, a około 13 tysięcy zostało rannych. Z kraju uciekło blisko 200 tysięcy mieszkańców. Na Węgrzech polityka pozostała bez zmian, a wiele osób represjonowano lub stracono.

Jednym z symboli tamtych wydarzeń zostało zdjęcie młodej dziewczyny. Uzbrojona w pepeszę prezentuje dumę i zadziorność węgierskiego narodu. Przez wiele lat pozostawała ona jednak bezimienną bohaterką. Dopiero w 2008 roku po śledztwie dziennikarskim udało się odkryć jej tożsamość oraz historię. Nazywała się Erika Szeles. Urodzona w 1941 roku w żydowskiej rodzinie, straciła ojca w jednym z obozów koncentracyjnych. Jej matka po wojnie została zagorzałą komunistką. Ona sama pod wpływem znajomych i chłopaka reprezentowała zupełnie inne poglądy. 

Przed wybuchem rewolucji uczyła się zawodu kucharki w jednym z budapesztańskich hoteli. Po rozpoczęciu powstania przyłączyła się do grupy swego chłopaka i z karabinem w ręku brała udział w kilku potyczkach z radzieckimi żołnierzami. To wtedy duński fotograf, Vagn Hansen około 1 listopada zrobił jej to ikoniczne zdjęcie. Za namową przyjaciół Szeles porzuciła jednak karabin na rzecz bycia pielęgniarką. Niestety zanim zdjęcie ukazało się w gazecie, dziewczyna zginęła, niosąc pomoc jednemu z rannych powstańców. Miała wtedy jedynie 15 lat. Dziś jak wiele osób z tamtych lat uchodzi za bohaterkę węgierskiego narodu.

Po zakończeniu powstania zgodnie z dziejowym paktem Polak, Węgier, dwa bratanki, wielu naszych obywateli przystąpiło do pomocy Węgrom. Zebrana naprędce pomoc w postaci krwi, leków, żywności wyniosła ponad 2 miliony ówczesnych dolarów. Powstanie Węgierskie mocno odbiło się także w naszej kulturze. Przykładem tego może być choćby wiersz Zbigniewa Herberta: Węgrom.

Stoimy na granicy
wyciągamy ręce
i wielki sznur z powietrza
wiążemy bracia dla was
 
z krzyku załamanego
z zaciśniętych pięści
odlewa się dzwon i serce
milczące na trwogę
 
proszą ranne kamienie
prosi woda zabita
stoimy na granicy
stoimy na granicy
 
stoimy na granicy
nazywanej rozsądkiem
i w pożar się patrzymy
i śmierć podziwiamy
                                                                        
    1956

Źródła:
http://www.hungarianambiance.com/2011/10/icon-of-revolution.html
http://the-female-soldier.tumblr.com/post/99917167311/erika-szeles-was-a-young-soldier-and-nurse-in-the
https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_w%C4%99gierskie_1956
https://poema.pl/publikacja/12816-wegrom






poniedziałek, 10 października 2016

Joe Masseria - As pik

Okres dwudziestolecia międzywojennego w Ameryce to dla wielu z nas przede wszystkim symbol mafijnych porachunków. Były to czasy, kiedy w największych miastach królowali tacy gangsterzy, jak  Al Capone, Frank Costello, Albert Anastasia, Salvatore Lucania czy Vito Genovese. Dla wielu przywódców oraz członków gangów wojna zakończyła się tragicznie. Jednym z najbardziej ikonicznych zdjęć tego okresu jest ciało Joe Masserii z asem pik w dłoni. 


fot. NN

Przełom XIX i XX wieku był okresem niezwykle silnej działalności grup mafijnych w Stanach Zjednoczonych. Kraj ten jako tygiel kultur był wręcz wymarzony do prowadzenia ciemnych interesów. Często obok siebie znajdowały się i konkurowały ze sobą mafie: sycylijska, rosyjska, irlandzka. Największy wpływ na rynku miały oczywiście włoskie mafie, które często konkurowały ze sobą o władzę, pociągając za sobą rzesze ofiar. 

Giuseppe „Joe Boss” Masseria pochodził z Sycylii, jednak na początku XX wieku musiał uciekać do Ameryki przed lokalnym wymiarem sprawiedliwości. Od samego początku nowego życia znany był jako typ spod ciemnej gwiazdy. Po przesiedzeniu pewnego czasu w więzieniu za rozboje i włamania przyłączył się do gangu braci Morellich z Nowego Jorku. Gdy liderzy mafii zostali aresztowani, szybko rozpoczął on przejmowanie władzy. Był to początek jego drogi na sam szczyt. W krótkim czasie udało mu się uzyskać tytuł capo consigliere, czyli doradcy dla wielu mafijnych rodzin. W pewnym czasie dążył nawet do bycia szefem wszystkich szefów. Na przełomie lat 20 i 30.  udało mu się podporządkować cały Brooklyn jak i Bronx. Jego zakusy na coraz to większe terytoria oraz władze nad innymi doprowadziły do wybuchu otwartego konfliktu.

Słynna już dziś wojna castellammaryjska toczona w 1929–1931 pomiędzy Masserią a Salvatorem Maranzaną o dominację w NY, przyczyniła się nie tylko do śmierci ich obu, lecz też sporych zmian w strukturach mafijnych. 15 kwietnia 1931 roku Joe Masseria znajdował się w swej ulubionej restauracji „Nuova Villa Tamaro”, mieszczącej się na Coney Island. W pewnym momencie do knajpy wpadło kilku zabójców, którzy dokonali szybkiej egzekucji na bossie mafijnym. Policja na miejscu zastała zakrwawione ciało Masserii, który w swej prawej dłoni trzymał asa pik, będącego symbolem śmierci. Do dziś nie wiadomo, czy faktycznie w chwili śmierci gangster trzymał tę kartę w dłoni czy też została ona podłożona przez fotografa. Jest to dziś jedno z najbardziej symbolicznych zdjęć tamtego okresu. 

Scena ta była kilkukrotnie odtwarzana w filmach i serialach, jak choćby w Boardwalk Empire.


Źródła:
http://www.nytimes.com/2012/07/01/nyregion/answer-to-a-question-about-a-mobsters-death-in-coney-island.html?_r=0
https://pl.wikipedia.org/wiki/Joe_Masseria
http://sledczy.focus.pl/afery-kryminalne/mafijne-obyczaje-38