piątek, 22 grudnia 2017

Hell is Here

Okrucieństwo wobec zwierząt niestety wpisało się w naszą naturę. Najczęściej staramy się o tym nie myśleć lub nawet nie wiedzieć o wielu przykrych sytuacjach. Niedawno opisywałem pewną historię, gdy w Stanach Zjednoczonych zdecydowano się powiesić słonia. Tym razem sytuacja z tego roku, za którą Biplat Hazda otrzymał główną nagrodę w konkursie Sanctuary Wildlife Photography Awards 2017. 


fot. Biplat Hazda


Od roku 1930 liczba ludności na Ziemi wzrosła z 2 do blisko 7 miliardów. Lwią część przyrostu naturalnego notuje się w krajach azjatyckich. Wystarczy tylko wspomnieć, że wśród 10 najbardziej zaludnionych krajów na świecie, aż 5 znajduje się w Azji. Systematyczny wyż demograficzny powoduje, że ludzie zaczynają szukać nowych miejsc do życia. Niszczone są przez to naturalne siedliska zwierząt, którym coraz trudniej koegzystować z człowiekiem.

W Bengalu Zachodnim w Indiach wiele miast powstało na terenie dawnych lasów, obszarów występowania zwierzyny. Nic też dziwnego, że nowe domy, ośrodki dosłownie wdzierają się w głąb zieleni. Tworzone są w miejscu żerowania słoni i innych zwierząt, dla których było to czymś instynktownym od setek lat. Notuje się w związku z tym wiele przypadków pojawiania się zwierząt na polach czy przedmieściach. Warto przy tym dodać, że azjatyckie słonie stanowią aż 70% światowej populacji tych zwierząt.

W opisywanym rejonie do przeganiania zwierząt zatrudniani są specjalni ludzie, których nazywa się Hulia Party. Ich zadaniem jest jak najszybsze pozbycie się słoni z miast. Najczęściej wykorzystują do tego ogień, głośne przedmioty. Niestety zdarzają się również przypadki, gdy takie osoby z lubością okaleczają lub nawet zabijają zwierzęta.

Biplab Hazra, lokalny fotograf, był świadkiem takiego wydarzenia. W okolicach Bankury pojawiła się słonica z potomkiem. Nagle w ich stronę zaczęły lecieć petardy oraz płonące kule ze słomy. Trudno się patrzy na obraz łagodnych z natury zwierząt, które nikomu winne nagle muszą walczyć o życie. Choć zdjęcie prezentuje się dosyć drastycznie, to jednak zapewne zwierzętom nic się nie stało, choć wstrząs psychiczny musiał pewnie im towarzyszyć. Nie jest trudno się zgodzić z autorem zdjęcia, że piekło było właśnie w tym miejscu, zwłaszcza patrząc na małego słonia. Na całym świecie takie przypadki notowane są zapewne co chwila.

Jeśli na początku XXI wieku obserwujemy takie obrazy, to czy za kilkadziesiąt lat życie dzikich zwierząt zostanie ograniczone wyłącznie do coraz mniejszych rezerwatów?  

Źródła:
https://fotoblogia.pl/11421,maly-slon-w-plomieniach-to-lamiace-serce-zdjecie-wygralo-w-konkursie-sanctuary-wildlife-photography-awards-2017
http://www.news.com.au/technology/science/animals/shocking-picture-of-elephant-calf-on-fire-wins-major-photography-award/news-story/99c73bfb5e10144ab69d93e9026aece1
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwiata

1 komentarz:

  1. Wpis zmuszający do refleksji, tak jak ten poprzedni o powieszeniu słonia.
    Tak na marginesie, bardzo ucieszyłam się z nowego wpisu bo powoli zbliżam się do przeczytania ich wszystkich. Obyś dodawał częściej! (:

    OdpowiedzUsuń